Rzeka Rauma i okoliczne atrakcje

Nie mogę pominąć ważnych atrakcji regionu, który niedawno odwiedziłam.

Droga do Åndalsnes z północy biegnie fantastycznie malowniczą doliną rzeki Rauma płynącą pomiędzy szczytami liczących prawie dwa tysiące metrów gór. Rauma ma niecałe 70 kilometrów, jej źródła wypływają z płaskowyżu położonego na wysokości 611 metrów, jest więc rzeką górską w pełnym tego słowa znaczeniu. Ma silny nurt, roi się od wodospadów, płynie w malowniczych skalnych kanionach. W wodę zasila ją kilkadziesiąt mniejszych i większych wodospadów (najwyższe spadają do Raumyz wysokości 200 metrów) i strumieni górskich. Wszystko to można obserwować z drogi E136, po obu stronach widoki zapierają dech w piersiach. Strome góry, rwąca rzeka i spadające ze szczytów górskie siklawy nie pozostawią nikogo obojętnym. 

W czasach wiktoriańskich region zaczęli tłumnie odwiedzać angielscy arystokraci, którzy już XIX wieku chętnie kupowali posiadłości w okolicy i przyjeżdżali łowić „na muchę” łososie i pstrągi. Norwegia była bardzo modna wśród angielskiej szlachty, w 1848 powstał słynny przewodnikJones’s Guide To Norway and salmon-fisher’s pocket companion”.

Pierwsze biuro podróży w Norwegii założył Brytyjczyk, Thomas Bennett, pracownik brytyjskiego konsulatu w Oslo, który w 1850 ogłosił się pierwszym organizatoriem wycieczek po tym pięknym kraju.

Fragment listu Bruce’a Chatwina do jego młodszego brata. Pisarz zachwala okolicę i pisze o swoich gospodarzach, angielskich arystokratach, którzy posiadali 5 mil rzeki. Andalsnes 1974. Fragment pochodzi ze zbioru listów Chatwina zatytułowanych „Under the Sun” wydanych w 2010 roku.

Główny bohater najbardziej znanego norweskiego cyklu kryminałów autostwa Jo Nesbø , policjant Harry Hole pochodzi z Åndalsnes,

[Harry Hole] opowiedział mu o Åndalsnes, niewielkim miasteczku w Dolinie Romsdalen otoczonym wysokimi górami, tak pięknym, że jego matka zawsze powtarzała, że to właśie tam Bóg zaczął stwarzać Świat i że stworzenie tej doliny zajęło mu tyle czasu, że resztę Świata robił w pośpiechu, żeby tylko skończyć w niedzielę. Opowiedział o łowieniu z ojcem ryb wcześnie rano nad fjordem, w lipcu, kiedy leżeli na brzegu wdychając zapach morza i słuchając krzyków mew, w otoczeniu gór, które nieruchome stały na straży swojego królestwa”

Jo Nesbø, Nietoperz, Rozdział 23, tłumaczenie własne za Wikipedią 😉

Przed epidemią pasożyta Gyrodactulus salaris, która zdziesiątkowała populację łososia i pstrąga w całej Norwegii (przeżyło tylko 5-10% populacji łososia) Rauma była jedną z najbardziej obfitych rzek w Norwegii, połowy sięgały 10 ton rocznie. Obecnie pod ścisłym nadzorem norweskiego Ministerstwa Środowiska pasożyta udało się zwalczyć, a populacja obu ryb stale rośnie, programem ochronnym są obejmowane kolejne rzeki. W całym kraju obowiązują zalecenia dotyczące dezynfekcji sprzętu wędkarskiego i łódek, tak by uniknąć przenoszenia pasożyta z jednego łowiska do drugiego.

Trollvegen i Trollstigen

W paśmie górskim, u stóp którego płynie Rauma (i przebiega droga E136) znajduje się najwyższa pionowa skała w Europie: Trollvegen (Trollowa Ściana) która mierzy aż 1100 metrów. Jest znana przede wszystkim jako miejsce ekstremalnych wspinaczek górskich oraz popularne miejsce basejumperów. Ojcec basejumpingu, Carl Boenish zginął wykonując nieudany skok spadochronowy ze szczytu ściany. Miało to miejsce w 1986 roku, na dzień po ustanowieniu przez niego Rekordu Guinessa. Mimo, że norweski rząd zakazał kilka lat później skoków z Trollowej Ściany zginęło w ten sposób dwunastu skoczków, ostatni w 2012 roku.

Jest to też popularne miejsce ekstremalnie trudnej wspinaczki. Ścianę zdobyli po raz pierwszy Norwegowie w 1965 roku. Pierwsze zimowe wejście udało się polskiemu alpiniście Wojciechowi Kurtyce, który wspiął się na Trollvegen zimą 1974 roku. Polakom udało się także wytyczyć nową drogę na szczyt, którą Marek Raganowicz i Marcin Tomaszewski po osiemnastodniowej wspinaczce w lutym 2015 nazwali Katharsis.

Natomiast Trollstigen (Droga Trolli) to niezwykle popularna wśród turystów droga łącząca Andals  nes z Valldal, otwarta w 1936 roku. Największą atrakcją jest wjazd wąską, nachyloną prawie w 10% trasą, na którą składa się jedenaście malowniczo położonych na zboczach gór serpentyn, które najlepiej podziwiać z platform widokowych na szczycie 700-metrowego płaskowyżu. Co roku drogę odwiedza od 150 do 200 tysięcy zmotoryzowanych turystów. Z powodu górskiego położenia i ciężkich warunków pogodowych Norwegii drogę otwiera się w maju i zamyka w listopadzie. Na końcu drogi znajdują się liczne punkty widokowe, jezioro, sklepy z pamiątkami i kawiarnie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.