Norweska kuchnia tradycyjna

Czas napisać o bardziej tradycyjnym jedzeniu, które często wzbudza w turystach lekką niechęć.

Korzenie norweskiej kuchni

Norweskie potrawy często wywodzą się z bardzo dawnych czasów. Sposoby ich przygotowania były dopasowane do potrzeb i warunków, jakie kiedyś panowały w Norwegii. Te natomiast nie sprzyjały nigdy uprawie warzyw i owoców na większą skalę. Skalista i trudna w uprawie ziemia, kapryśna pogoda, wiatry, wilgoć i długie zimy sprawiły, że norweska kuchnia tradycyjna musiała oprzeć się przede wszystkim na tym, czego miała pod dostatkiem: na rybach. Podstawą rolnictwa była hodowla bydła, chociaż przewagę miały w niej owce, jako lepiej przystosowane do górzystych terenów i trudnych warunków. Uprawiano przede wszystkim mało wymagające warzywa, wśród których prym wiodla kapusta. Ziemniaki, mimo że przywiezione do Norwegii dopiero w XVIII wieku, od razu stały się jedną z podstaw pożywienia. Zawsze popularne były wszelke dania mączne, z któych przygotowywano różnego rodzaju placki. Niektóre z nich jak wspomniany przeze mnie w innym poście hardanger lefse po upieczeniu suszono. Potem przechowywano je w beczkach nawet przez kilka miesięcy. Chętnie zabierano je w podróże morskie. Hardangerlefse nadawały się do ponownego zjedzenia po zmoczeniu w wodzie (także morskiej). Zwykłe lefse ma wiele odmian w zależności od stosowanej mąki, no niektórych rodzajów dodaje się także ziemniaków.Podaje się je na słono i na słodko.

Tradycyjne potrawy

Smalahove

Tak, to jest dokładnie to, na co wygląda. Głowa owcy. Podobno najsmaczniejsze mięso jest w okolicach oczodołów (jako wegetarianka na szczęście nie muszę tego sprawdzać). Smalahove to rzadka potrawa i je się ją głównie w okolicach Gwiazdki. Głowa owcy jest najpierw opalana z sierści. Potem wyjmuje się mózg i oczy, soli się ją i suszy. Nasnotępnie gotuje kilka godzin i podaje, jak większość potraw w Norwegii, z gotowanymi ziemniakami z wody. Hmmm…

Fårikål

Norweska kuchnia tradycyjna jest obfita w dania z baraniny. Typowym daniem jest fårikål, czyli rodzaj gulaszu jagnięcego z hapustą i ziemniakami doprawiony całymi ziarnami pieprzu.

Pinnekjøtt

Kolejny przysmak z baraniny i jednocześnie kolejne danie, które tradycyjnie je się w Boże Narodzenie. Baranie młode żeberka są najperw peklowane, potem suszone lub wędzone. Następnie ususzone żeberka lądują w garnku, gdzie są gotowane na parze. Kiedyś na dnie garnka kładło się sosnowe gałązki, a na dno wlewano odrobinę wody, dzisiaj stosuje się raczej garnki do gotowania na parze.

Syltelabb

Kolejne danie jedzone tradycyjnie w Boże Narodzenie. Jeśli ktoś przeczytał poprzedni post, to wie że Norwegowie poza okresem gwiazdki jedzą głównie mrożoną pizzę i tacosy (jeśli nie czytaliście, gorąco polecam ten post). Syltelabb to peklowane świńskie nóżki pocięte na małe kawałeczki. Je się je palcami i zapija tradycyjną Aquavitą (trochę dalej napiszę o tym trunku) lub świątecznym piwem juleøl. Bez zapijania się nie da, bo danie jest bardzo słone.

Tørrfisk

Po naszemu sztokfisz. Suszona skrei lub inny gatunek dorszowatej, o której pisałam wcześniej tutaj. Solona odmiana nazywa sie klippfisk. Suszoną rybę najpierw ubija się tłuczkiem do mięsa, potem moczy przez kilka dni w wodzie. Kolejna potrawa chętnie spożywana w Święta.

Norweska kuchnia tradycyjna

Rakfisk

Solony pstrąg poddany procesowi fermentacji przez kilka miesiecy (nawet do roku). Jedzony na surowo. Wygląda bardzo niewinnie (jak wędzony łosoś) ale podobno zapach i smak są bardzo specyficzne. Podawany najczęściej z lefse lub gotowanymi ziemniakami.

Lutefisk

Słynna „przysmak” z suszonej ryby (najczęściej dorsza) moczonej w ługu sodowym. Jest to bardzo silna, żrąca, zasadowa substancja chemiczna używana np do produkcji mydła (dla amatorów chemii więcej informacji  tutaj). Po wyciągnięciu ryby z ługu długo moczy się ją w wodzie, żeby pozbyć się żrącego ługu. Ryba w ługu „puchnie” (zwiększa objętość nawet o połowę) i nabiera galaretowatej właściwości. O połowę zmniejsza się też jej zawartość białka. Potem lutefiska się gotuje, piecze lub smaży. Wikipedia określa potrawę jako „silnie aromatyczną”. Inne źródła, w którym czytałam o lutefisk wyraźnie wskazują, że jest to w tym wypadku zastępnik słowa „śmierdząca”.

Lutefisk jest, jak większość opisanych przeze mnie potraw, spożywany jako tradycyjny przysmak świąteczny. Kolejny brak zaskoczenia: podaje się go głownie z gotowanymi ziemniakami.

Norweska kuchnia tradycyjna

Julekake

Wypiekane na Boże Narodrzenie ciasto z rodzynkami i przyprawami o wyglądzie bochenka chleba. Towarzyszą mu inne wypieki, tradycyjnie siedem rodzajów (pierniczki, ciastka, wspomniane w poprzednim poście krumkaker i inne).

Rømmegrøt

Typowa norweska owsianka z mąką, migdałami, kwaśną śmietaną i masłem.

 

 

 

 

Risengrynsgrøt 

Bożonarodzeniowa odmiana ma w składzie także ryż. Tradycyjnie rodziny jedzą ją razem, a w potrawie ukryty jest jeden migdał. Ten, kto na niego trafi, dostaje nagrodę, którą jest przeważnie świnia z marcepan.

 

 

 

 

 

 

 

 

Norweska kuchnia tradycyjna musi być uzupełniona tradycyjnym norweskim alkoholem: Akvavit

Akvavit albo aquavit to mocny (40%) likieięr ziołowy, ktorego składnikami są między innymi nasiona kminu, kopru i anyżu. Nazwa pochodzi z łaciny i oznacza „wodę życia”. Najbardziej znane marki to Loiten, Lysholm i Linie.

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.